I już nowy rok !
Poprzedni był rokiem pod znakiem Cisco (dokończenie wszystkich modułów CCNA i zdanie egzaminu certyfikującego, oraz rozpoczęcie CCNA Security). I właśnie z tego certyfikatu jestem najbardziej dumna (najwięcej w głowie zostało, najwięcej wysiłku kosztował).
Ponadto to właśnie w 2010 r. zapoczątkowaliśmy nareszcie nasze wakacjo-podróże (2 tygodnie w Karpaczu), które uświadomiły mi, jak bardzo potrzebujemy oderwania się i odpoczynku od codzienności. Poznałam także nieznaną dotychczas naturę podróżnika u mojego męża, a także zamiłowanie do fotografii – które stale się rozwija (za sprawą prezentu od Mikołaja – aparatu Sony alpha 33).
To także rok drugiej z kolei operacji i powolne dojście do zdrowia, na które niestety trzeba chuchać i dmuchać (ale na szczęscie na razie wszystko jest w miarę w normie). Od września chodzimy na siłownię, a mój małżonek jest moim największym motywatorem w tym zakresie. Schudłam parę kg i czuję się nieporównanie lepiej.
Nadchodzący rok – to będzie rok wyzwań (bardzo ambitne plany).
Sfera zawodowo-edukacyjna: zdanie certyfikatu CCNA Security, zdobycie tytułu OCA (dwa egzaminy) oraz CCNP Routing.
Wakacjo-wycieczki: jedziemy znowu do Karpacza (tym razem na krócej), w sierpniu jedziemy na Islandię na trzy tygodnie.
To będzie także rok nowości: żeganmy się z naszym pierwszym samochodzikiem, i kupujemy samochód z napędem 4×4 – więc będę musiała się nauczyć jezdzić czymś takim (na szczescie ma wspomaganie kierownicy) i zdobyć trochę umiejętności ‘w terenie’.
Happy New Year 2011!!!