Just another WordPress weblog

Nie za wiele interesuje się polityką (mimo, że kiedyś marzyłam o studiowaniu stosunków międzynarodowych (sic!)). Jednakże zauważam, że obecne partie polityczne coraz wyraźniej dzielą się na dwa obozy, które niestety coraz mniej między sobą się różnią. Coraz bardziej marginalne znaczenie mają partie ludowe, lewicowe, centrowe. PIS przejął elektorat wiejski, PO w większości poparli ‘wykształciuchy’.
Kandydaci obu partii w wyborach prezydenckich byli mało wyraziści i widać było jak chcą przyciągnąć na swoją stronę każdą z grup elektoratu mówiąc ogółami, wyrażając się samymi pozytywami, nie poruszając spraw, które są trudne, wymagają wysiłku, by się nad nimi pochylić i zająć. A są to sprawy ważne z punktu widzenia społeczeństwa – gospodarka, służba zdrowia, kwestia in vitro, reforma emerytalna, polityka zagraniczna itp.
Mam nieodparte wrażenie, że który z kandydatów by nie wygrał – nic to by nie zmieniło – i zapewne nie zmieni.

Co wybraliśmy 2 lipca? To samo co było…

pisPOpslsld

Lipiec 8th, 2010 at 1:35 pm