Zepsuł się komputer wujkowi… Więc trzeba było go zdiagnozować i naprawić. Okazało się, że problem jest z: pamięcią RAM, dyskiem oraz płytą główną… jednym słowem – komp do wymiany. Jutro jedziemy po nowego, lecz diagnozowanie sprzętu to niełatwa rzecz ![]()

W dniu dzisiejszym mój kochany mąż wymienił w moim malutkim samochodziku silniczek od spryskiwaczy. Problem pojawił się około 2 tygodnie temu – po prostu nie działały spryskiwacze, co przy jeździe wieczorem było dosyć uciążliwe. Na szczęście mam zdolnego męża „złotą rączkę” – który podjął się naprawy, korzystając ze słonecznej sobotniej pogody. Oczywiście ‘root cause’ to nie był silniczek, tylko wielki glut powstały z osadów poprzednich płynów w zbiorniczku, który nie pozwalał na wydostawanie się płynu ze zbiorniczka do obiegu. 



Issue has been fixed. Wyrazy uznania dla mechanika – odwalił kawał dobrej roboty.
A przede mną zostało przygotowanie corsinki do zimy – wymiana przerdzewiałego progu, zakup dwóch opon zimowych, nowego akumulatora oraz przedłużenie OC.
No i dostaliśmy płytke ze zdjęciami z soboty 4×4:
Więcej do obejrzenia: hthttp://picasaweb.google.pl/KKrolikowski/Task4x4#
Dawno juz nie pisałam. Mały update co się dzieje w naszym życiu…
1. Byliśmy w końcu na upragnionych wakacjach wyjazdowych – co prawda w polskich górach -ale…apetyt rośnie w miarę jedzenia…
2. Zdaliśmy CCNA – więc juz jesteśmy w pełni certyfikowani
. Już niedługo (pod koniec września) zaczynamy kurs CCNA Security.
3. Wróciliśmy na siłownię – na razie Gymnasion – ale nie jesteśmy zadowoleni. W przyszłym miesiącu pewnie wypróbujemy coś innego.
4. W sobotę jedziemy na naukę jazdy 4×4 – wrażenia po powrocie.
Nie za wiele interesuje się polityką (mimo, że kiedyś marzyłam o studiowaniu stosunków międzynarodowych (sic!)). Jednakże zauważam, że obecne partie polityczne coraz wyraźniej dzielą się na dwa obozy, które niestety coraz mniej między sobą się różnią. Coraz bardziej marginalne znaczenie mają partie ludowe, lewicowe, centrowe. PIS przejął elektorat wiejski, PO w większości poparli ‘wykształciuchy’.
Kandydaci obu partii w wyborach prezydenckich byli mało wyraziści i widać było jak chcą przyciągnąć na swoją stronę każdą z grup elektoratu mówiąc ogółami, wyrażając się samymi pozytywami, nie poruszając spraw, które są trudne, wymagają wysiłku, by się nad nimi pochylić i zająć. A są to sprawy ważne z punktu widzenia społeczeństwa – gospodarka, służba zdrowia, kwestia in vitro, reforma emerytalna, polityka zagraniczna itp.
Mam nieodparte wrażenie, że który z kandydatów by nie wygrał – nic to by nie zmieniło – i zapewne nie zmieni.
Co wybraliśmy 2 lipca? To samo co było…



![]()
Kilka fotek z Bazylei. Niestety – tylko z drogi do pracy i z powrotem
– na więcej niestety nie ma czasu.
Kilka fotek z domowego, zaśnieżonego podwórka…
Widok zza naszego okna w kuchni:

Smutne pieski:


Zaśnieżona corsinka:

Nasz domek i podwórko:


Kobyłka:

Moja firma:

A ja chce juz, zeby bylo lato!!!

















